Poradnik · Angielski dla psychologów

Czy możesz prowadzić terapię po angielsku jak sprawdzić, czy Twój poziom angielskiego wystarczy

Do prowadzenia terapii po angielsku zwykle potrzebny jest poziom co najmniej B2, a swobodna praca z klientem to raczej C1. Dla porównania: psycholog z zagranicy, który chce się zarejestrować w brytyjskim HCPC, potrzebuje IELTS 7.0 (bez żadnej części poniżej 6.5). W Polsce nikt nie sprawdza certyfikatu, więc decyzja należy do Ciebie, a ważniejsze od litery i cyfry jest to, jak radzisz sobie w emocjonalnej, chaotycznej rozmowie.

Poniżej piszę, dlaczego certyfikat nie odpowie Ci na to pytanie, jakie 4 sygnały pokazują, że Twój angielski nie jest jeszcze gotowy na gabinet, i jak w 5 minut sprawdzić swój poziom.

Agnieszka Fronczak

Agnieszka Fronczak, filolożka angielskiego i norweskiego, psycholog motywacji
Data powstania: · Aktualizacja:

W skrócie: jaki poziom angielskiego do terapii?

Sytuacja Orientacyjny poziom
Start specjalistycznego kursu angielskiego dla psychologów B1–B2
Konsultacja z wyraźną strukturą (np. psychoedukacja, nurt poznawczo-behawioralny) B2+
Regularna terapia indywidualna C1
Praca z parą, terapia psychodynamiczna i humanistyczna C1 i wyżej
Rejestracja psychologa w Wielkiej Brytanii (HCPC) IELTS 7.0, każda część min. 6.5 (ok. C1)

Mój angielski jest całkiem dobry. Czytam artykuły, oglądam seriale bez napisów, na wakacjach dogaduję się bez problemu. Ale sesja? A jeśli klient powie coś ważnego, a ja tego nie zrozumiem? A jeśli zapytam o coś tak niezgrabnie, że straci do mnie zaufanie? Znasz te myśli? Wiele osób, które zgłaszają się do mnie na kurs języka angielskiego dla psychologów, zaczyna właśnie od tego pytania: czy ja się w ogóle nadaję? Odpowiedź nie brzmi „tak” ani „nie”. Brzmi: to zależy, od czego. I o tym jest ten poradnik.

Jaki poziom angielskiego jest potrzebny, żeby prowadzić terapię lub konsultacje psychologiczne?

Zacznijmy od faktów. W Polsce nikt nie sprawdzi Twojego certyfikatu językowego, zanim przyjmiesz pierwszego klienta anglojęzycznego. Decyzja należy do Ciebie.

Jeśli szukasz punktu odniesienia, spójrz na Wielką Brytanię. Psycholog z zagranicy, który chce się zarejestrować w HCPC, potrzebuje wyniku IELTS 7.0, bez żadnej części egzaminu poniżej 6.5. To mniej więcej poziom C1.

Większość specjalistycznych kursów dla psychologów w Polsce zakłada start z poziomu B1 lub B2. Czyli: masz już solidną bazę, ale do swobody w gabinecie jeszcze trochę brakuje.

Tylko że sama litera i cyfra niewiele Ci powie. Dlaczego?

Dlaczego certyfikat nie odpowie Ci na to pytanie

Egzamin sprawdza, czy rozumiesz nagranie, czy napiszesz esej i czy odpowiesz na pytania egzaminatora. Sesja wygląda zupełnie inaczej.

Klient nie mówi zdaniami z podręcznika. Przerywa, wraca do wątku sprzed pięciu minut, płacze, mówi szybciej, gdy temat robi się trudny. Często sam nie jest native speakerem, więc do tego dochodzi akcent z Hiszpanii, Indii czy Ukrainy. (Więcej o tym, kto szuka terapii po angielsku, piszę w poradniku Klienci anglojęzyczni w Twoim gabinecie).

A Ty w tym czasie nie możesz się skupiać na języku. Masz słuchać klienta, obserwować, co się dzieje w relacji, i myśleć o tym, dokąd prowadzi rozmowa. To zupełnie inna praca niż rozwiązywanie testu.

Znam osoby z certyfikatem C1, które w gabinecie czują się sparaliżowane. I osoby na poziomie B2, które po kilku miesiącach dobrze ukierunkowanej pracy prowadzą spokojne, ciepłe sesje.

4 sygnały, że Twój angielski nie jest jeszcze gotowy na gabinet

Zamiast pytać o poziom, sprawdź, czy rozpoznajesz u siebie któryś z tych sygnałów.

1. Rozumiesz podcasty, ale gubisz się w emocjonalnej rozmowie

Nagranie jest uporządkowane. Opowieść klienta o kłótni z partnerem już nie. Jeśli w chaotycznej, wzruszonej wypowiedzi łapiesz tylko ogólny sens, to na sesji umkną Ci szczegóły, które w terapii bywają najważniejsze.

2. Mówisz, ale w głowie tłumaczysz z polskiego

Układasz zdanie po polsku, tłumaczysz je, sprawdzasz gramatykę. Tylko że wtedy jesteś w słowach, zamiast przy kliencie. Wiesz lepiej niż ja, ile to kosztuje w relacji terapeutycznej.

3. Masz jeden sposób zadawania pytań

Po polsku masz całą paletę form: delikatniejsze, bardziej bezpośrednie, otwierające, zapraszające do refleksji. Po angielsku często zostaje jedna. Porównaj:

Why did you do that?

What was happening for you when you made that decision?

Oba pytania są poprawne. Pierwsze brzmi jak przesłuchanie, drugie zaprasza do rozmowy. Takich różnic w sesji jest bardzo dużo i to one decydują o tym, jak odbiera Cię klient.

Kilka innych par, które warto mieć w głowie:

Brzmi jak przesłuchanie Zaprasza do rozmowy
Why are you angry? What’s making you feel angry right now?
Is it a problem? How is this affecting you?
Did you talk to him? What happened when you tried to talk to him?
What do you want? What would you like to be different?

4. Unikasz ciszy i parafrazy

Cisza w obcym języku jest trudniejsza, bo w głowie od razu pojawia się myśl: czy on czeka na mnie? czy powiedziałam coś nie tak? A parafraza wymaga elastyczności, którą w obcym języku buduje się najdłużej. Jeśli łapiesz się na tym, że w angielskich rozmowach mówisz więcej niż zwykle, to jest ważna informacja.

Przykłady parafrazy, od których możesz zacząć: So what I’m hearing is…, It sounds like…, Let me check if I understood you correctly…

Jeśli rozpoznałaś lub rozpoznałeś siebie w dwóch albo trzech punktach, nie znaczy to, że nie możesz pracować po angielsku. Znaczy, że wiesz, nad czym pracować. 😉

Poziom zależy też od tego, jak pracujesz

To część, o której rzadko się mówi. Terapeuta pracujący w nurcie poznawczo-behawioralnym ma w sesji więcej struktury: psychoedukacja, zadania, formularze. Może przygotować się na wiele elementów wcześniej.

W podejściu psychodynamicznym czy humanistycznym struktury jest mniej, a dużo więcej zależy od tego, jak usłyszysz niuans, zawahanie, dziwnie dobrane słowo. To wymaga innego rodzaju przygotowania językowego.

Inaczej wygląda też praca z parą, gdzie dwie osoby mówią jednocześnie i emocje rosną szybko. Jeszcze inaczej konsultacja jednorazowa.

Dlatego jeden, uniwersalny program dla wszystkich psychologów rzadko się sprawdza. Zanim zaczniesz się uczyć, warto wiedzieć, do jakiej pracy się przygotowujesz.

Jak sprawdzić, czy Twój angielski wystarczy do prowadzenia terapii?

Jest jedno proste ćwiczenie, które daje więcej niż test online. Opowiedz po angielsku przez pięć minut o jednym ze swoich przypadków (oczywiście bez danych klienta) i nagraj się. Potem odsłuchaj i zadaj sobie pytania:

  • Ile razy szukałam lub szukałem słowa?
  • Czy opisałam / opisałem emocje klienta tak precyzyjnie, jak po polsku?
  • Czy tak brzmię w gabinecie?

To nagranie pokaże Ci, gdzie jesteś. Nie powie Ci natomiast, co z tym zrobić dalej. Tu potrzebne jest spojrzenie z zewnątrz, kogoś, kto zna zarówno język, jak i specyfikę pracy terapeutycznej.

Jeśli dodatkowo czujesz, że blokuje Cię bardziej stres niż brak słów, zajrzyj do wpisu o strachu przed rozmową w języku angielskim.

Nauka, która zaczyna się od diagnozy

Na indywidualnym kursie języka angielskiego zaczynam od rozmowy o Twojej pracy: jakim nurtem się posługujesz, z jakimi klientami chcesz pracować, w których momentach sesji czujesz się najmniej pewnie. Dopiero z tego powstaje plan zajęć. Nie przerabiamy podręcznika od rozdziału pierwszego. Ćwiczymy sytuacje, które Ciebie naprawdę czekają.

Słownictwo, którego naprawdę używa się w gabinecie, zebrałam w poradniku Słownictwo psychologiczne po angielsku.

A Ty który z czterech sygnałów rozpoznałaś lub rozpoznałeś u siebie?

Ćwicz z lektorką

Na kursie angielskiego dla psychologów zaczynamy od diagnozy Twojej pracy, a potem ćwiczymy sesje, parafrazę, pytania i dokumentację po angielsku, indywidualnie i online.

Bezpłatna konsultacja

Najczęstsze pytania o terapię po angielsku

Jaki poziom angielskiego jest potrzebny, żeby prowadzić terapię?

Orientacyjnie co najmniej B2, a do swobodnej terapii C1. W Wielkiej Brytanii psycholog z zagranicy potrzebuje do rejestracji w HCPC wyniku IELTS 7.0, bez żadnej części poniżej 6.5.

Czy w Polsce potrzebuję certyfikatu, żeby prowadzić terapię po angielsku?

Nie. Nikt nie sprawdza certyfikatu językowego, zanim przyjmiesz klienta anglojęzycznego. Odpowiedzialność za to, czy Twój angielski wystarczy, spoczywa na Tobie.

Jak sprawdzić, czy mój angielski wystarczy do pracy z klientem?

Opowiedz po angielsku przez pięć minut o jednym przypadku (bez danych klienta), nagraj się i odsłuchaj. Zwróć uwagę, ile razy szukasz słów i czy opisujesz emocje tak precyzyjnie jak po polsku.

Czy mogę prowadzić terapię po angielsku na poziomie B2?

Często tak, zwłaszcza w pracy z wyraźną strukturą, np. w nurcie poznawczo-behawioralnym. Warto jednak wcześniej przećwiczyć sytuacje z sesji: parafrazę, pytania otwarte, ciszę i rozmowę o emocjach.

Agnieszka Fronczak, lektorka angielskiego

O autorce

Agnieszka Fronczak

Jestem filolożką angielskiego i norweskiego oraz psychologiem motywacji (studia podyplomowe na Uniwersytecie SWPS). Uczę dorosłych online: indywidualnie, w duecie i w małych grupach. Prowadzę szkołę Trening Językowy.

Więcej o mnie

Good luck! · Powodzenia!

Porozmawiajmy o Twoim angielskim w gabinecie

Napisz, z jakimi klientami chcesz pracować po angielsku. Na bezpłatnej rozmowie sprawdzimy Twój poziom i ustalimy, od czego zacząć.

  • Kontakt jest bezpłatny i bez zobowiązań.
  • Zajęcia online: indywidualnie, w duecie albo w małej grupie.
  • Odezwę się do Ciebie.

Wypełnij formularz

Odezwę się do Ciebie